Odwrócona sezonowość w ruchu turystycznym przez lata pomagała utrzymywać rentowność wielu połączeń, w tym między Polską a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Dotyczyło to również trasy Kraków – Dubaj. Zimą zainteresowanie podróżami do Zatoki Perskiej z Europy było zazwyczaj wspierane przez ruch tranzytowy do Afryki i Azji. Tegoroczna sytuacja pokazuje jednak, że popyt odbudowuje się powoli. Po gwałtownym spadku, który nastąpił 28 lutego, przewoźnicy ostrożnie podchodzą do zwiększania oferowania.
W przypadku połączenia między Dubajem a Krakowem poprawę przyniosły miesiące letnie. Wyższy popyt na podróże z Zatoki Perskiej do Małopolski pozwolił flydubai zwiększyć liczbę rejsów. Od 20 lipca
przewoźnik ponownie realizował 10 rotacji tygodniowo między oboma miastami (klasycznym program lotów były dwie rotacje dziennie). Zwiększenie częstotliwości było związane także z pojawieniem się konkurencji na rynku. W czerwcu Etihad Airways rozpoczęły realizację sezonowych rejsów między Abu Zabi a Krakowem.
Program ten nie został jednak utrzymany wraz z końcem wakacji. Pod koniec sierpnia flydubai zakończył realizację 10 rotacji tygodniowo w ramach połączeń FZ1787/FZ1788 oraz FZ1503/FZ1504. Od września przewoźnik wykonuje na trasie tylko jedną rotację dziennie. A obecny program lotów zakłada utrzymanie takiego harmonogramu przez cały sezon zimowy, aż do 27 marca 2027 roku. W najbliższych miesiącach flydubai będzie więc oferował 166 miejsc w jednym kierunku dziennie. To wyraźnie mniej niż w okresie letnim, nie wspominając już w czasach, kiedy na trasie linie wykonywały trzy rejsy dziennie.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z większego oferowania na trasie. Wraz z początkiem kolejnego sezonu letniego, flydubai planuje ponownie zwiększyć częstotliwość do 10 rotacji tygodniowo, podczas gdy od 28 czerwca 2027 roku przewoźnik zamierza wrócić do podaży dwóch połączeń dziennie w obie strony. Wówczas w rozkładzie ponownie znajdą się połączenia FZ1787/FZ1788 oraz FZ1785/FZ1786. Rozkład lotów wskazuje tym samym na wyraźne dostosowanie podaży do sezonowego popytu. Latem, gdy zainteresowanie podróżami z Zatoki Perskiej do Polski jest większe, przewoźnik zwiększa liczbę rejsów. Zimą, przy niższym popycie z Polski, ogranicza oferowanie do jednej rotacji dziennie.
Interesujący pozostaje brak dodatkowych rejsów w okresie świąteczno-noworocznym oraz podczas ferii zimowych. Są to okresy, w których można byłoby oczekiwać większego zainteresowania zarówno podróżami bezpośrednimi do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jak i tranzytowymi przez Dubaj. Wśród potencjalnych kierunków znajdują się m.in. Kenia i Tanzania, a także Filipiny, Malezja, Tajlandia oraz Wietnam. Okres świąteczny i ferie zimowe powinny generować dodatkowy ruch tranzytowy na trasie z Krakowa, choć
brak zimowych lotów Etihad Airways wskazuje, że popyt tranzytowy na egzotyczne kierunki z Balic jest wciąż niski, a oferta warszawska wystarcza do zaspokojenia popytu polskiego.